Ile godzin w życiu spędziliście nad deską do prasowania, próbując wygładzić niesforne zagniecenia na poszewkach? Jeśli na samą myśl o prasowaniu pościeli macie ochotę uciec, kora to materiał, który prawdopodobnie uratuje Wasze weekendy. Choć kojarzy się z tradycyjnymi domami naszych babć, dziś przeżywa swój renesans – i to z bardzo praktycznych powodów.
Czym właściwie jest kora, z czego się ją robi i na co zwrócić uwagę przed zakupem? Rozwiewamy wszelkie wątpliwości.
Co to jest kora?
Wbrew popularnemu przekonaniu, kora nie jest rodzajem przędzy (jak np. len, jedwab czy bawełna). Kora to sposób wykończenia materiału.
Jej cechą charakterystyczną jest pofalowana, wypukło-wklęsła faktura, nazywana fachowo strukturą gofrowaną. Ten efekt uzyskuje się najczęściej poprzez nałożenie na utkaną bawełnę specjalnych substancji, które powodują trwałe skurczenie się wybranych partii materiału, lub poprzez zastosowanie specyficznego splotu. To właśnie te charakterystyczne „wybrzuszenia” nadają tkaninie jej unikalne właściwości.
Dlaczego warto postawić na korę?
- Koniec z prasowaniem: To bezapelacyjnie największa zaleta kory. Jej naturalnie pomarszczona struktura sprawia, że po wyciągnięciu z pralki i wysuszeniu jest od razu gotowa do użycia. Wyprasowanie kory paradoksalnie zniszczyłoby jej fakturę.
- Trwałość i odporność: Kora jest materiałem do zadań specjalnych. Dobrze znosi częste pranie, nie przeciera się szybko i przez lata zachowuje swój pierwotny kształt.
- Cyrkulacja powietrza: Dzięki karbowanej strukturze materiał nie przylega ciasno do ciała na całej powierzchni. Tworzy to mikroszczeliny, przez które swobodnie przepływa powietrze, co zapobiega poceniu się podczas snu.
- Łatwość w pielęgnacji: Szybko schnie i nie wymaga krochmalenia ani używania specjalistycznych płynów zmiękczających.
Pułapka w składzie – na co uważać podczas zakupów?
Zanim rzucicie się w wir zakupów, koniecznie spójrzcie na metkę. Skoro kora to tylko sposób wykończenia, może być wykonana z różnych surowców.
- Kora bawełniana (100% bawełny): Święty Graal w tej kategorii. Jest w pełni oddychająca, naturalna, przyjazna dla skóry (nawet dla alergików) i świetnie odprowadza wilgoć.
- Kora z domieszką (bawełna + poliester/elana): Często tańsza i jeszcze szybciej schnie, ale traci na przewiewności. Może powodować pocenie się latem.
- Kora z mikrofibry (100% poliester): Najtańsza opcja na rynku. Choć wygląda jak tradycyjna kora, spanie pod nią przypomina sen w plastikowej torbie. Zdecydowanie odradzamy!
Czy kora ma jakieś wady?
Nie jest to materiał dla każdego. Jeśli uwielbiacie chłodny, gładki dotyk satyny lub luksusową miękkość adamaszku, kora wyda Wam się szorstka i surowa. Jej rustykalny wygląd nie każdemu będzie pasował do nowoczesnej, minimalistycznej sypialni. Jednak w kwestii codziennej funkcjonalności nie ma sobie równych.
A Wy do jakiego obozu należycie? Jesteście fanami bezobsługowej kory, czy wolicie poświęcić czas na prasowanie gładkich tkanin?
