Kiedy za oknem temperatura spada, wiatr wyje w kominie, a wieczory stają się coraz dłuższe, nie ma nic lepszego niż zaszycie się w łóżku z dobrą książką i kubkiem gorącej herbaty. W takich momentach kluczową rolę odgrywa to, czym się przykrywamy. I tu na scenę wkracza prawdziwy bohater zimowych nocy – pościel polarowa.
Jeśli zastanawiasz się, czy warto wymienić klasyczną bawełnę na pluszowy polar, ten wpis jest dla Ciebie. Przyjrzyjmy się z bliska wszystkim za i przeciw!
Największe zalety pościeli z polaru
Pościel polarowa ma grono swoich zagorzałych fanów i trudno się temu dziwić. Oto powody, dla których warto rozważyć jej zakup:
- Ekstremalne ciepło i przytulność: Polar doskonale izoluje ciepło. W przeciwieństwie do gładkiej bawełny czy satyny, polar od razu po wejściu do łóżka daje uczucie przyjemnego ciepła – koniec z „rozgrzewaniem” zimnego prześcieradła!
- Koniec z prasowaniem: To prawdopodobnie najlepsza wiadomość dla wszystkich, którzy nienawidzą spędzać godzin przy desce do prasowania. Pościel polarowa nie gniecie się, a po wyjęciu z pralki i wysuszeniu jest od razu gotowa do użycia.
- Błyskawiczne schnięcie: Mimo że jest puszysta i sprawia wrażenie grubej, schnie o wiele szybciej niż gruba bawełna (np. flanela).
- Lekkość: Zapewnia tyle samo ciepła co gruby wełniany koc, ale jest od niego nieporównywalnie lżejsza, co zapewnia wysoki komfort snu bez poczucia „przytłoczenia”.
Czy są jakieś minusy?
Żeby być w pełni obiektywnym, musimy wspomnieć o kilku rzeczach, które dla niektórych mogą okazać się wadą:
- To materiał syntetyczny: Polar jest najczęściej wykonany z poliestru. Oznacza to, że jest nieco mniej przewiewny niż naturalne tkaniny. Dla zmarzluchów to zaleta, ale jeśli masz skłonność do nocnego pocenia się, polar może okazać się zbyt ciepły.
- Zjawisko elektryzowania: Ze względu na sztuczne włókna, polar może się elektryzować. Można temu jednak łatwo zaradzić, używając odpowiednich płynów antyelektrostatycznych do płukania lub wrzucając do suszarki specjalne kule.
- Sezonowość: O ile zimą sprawdza się genialnie, latem trzeba ją schować głęboko do szafy, bo po prostu się pod nią ugotujesz.
Jak dbać o pościel polarową, by zawsze była miękka?
Aby Twój komplet zachował swoją puszystość na lata, wystarczy trzymać się kilku prostych zasad:
- Pierz w niskiej temperaturze: Zazwyczaj wystarczy 30°C – 40°C. Wyższe temperatury mogą zniszczyć strukturę włókien.
- Odwracaj na lewą stronę: Zanim wrzucisz pościel do bębna, przewróć ją na lewą stronę i zasuń suwaki/zapnij guziki. Dzięki temu polar nie będzie się mechacić.
- Uważaj na płyny zmiękczające: Choć wydaje się to nielogiczne, nadmiar płynu do płukania może „zlepić” włókna polaru, przez co straci on swoją puszystość. Używaj ich oszczędnie!
- Nie prasuj: Jak już wspomniano – prasowanie nie tylko jest zbędne, ale wręcz zakazane. Gorące żelazko stopi delikatne syntetyczne włókna.
Podsumowanie: Czy warto?
Zdecydowanie tak! Pościel polarowa to inwestycja, która zwraca się w każdą mroźną, zimową noc. To idealny wybór dla zmarzluchów, dzieci oraz wszystkich tych, którzy cenią sobie miękkość i wygodę, a nie mają ochoty na częste prasowanie.
Wskazówka: Wybierając pościel, zwróć uwagę na gramaturę polaru. Im wyższa gramatura, tym pościel będzie grubsza, cieplejsza i trwalsza.
A Wy? Należycie do „Team Bawełna”, czy w zimowe miesiące zamieniacie się w wielbicieli pluszowego polaru?
