Jakie rośliny do sypialni wybrać? Zapewnij sobie zdrowy i spokojny sen

Sypialnia to nasza osobista oaza spokoju – miejsce, w którym regenerujemy siły po ciężkim dniu. Choć najwięcej uwagi poświęcamy zazwyczaj wyborowi odpowiedniego materaca czy koloru ścian, często zapominamy o jednym z najważniejszych elementów budujących zdrowy mikroklimat: żywych roślinach doniczkowych.

Zastanawiasz się, jakie rośliny nadają się do sypialni? Wokół tego tematu narosło wiele mitów. Przez lata uważano, że rośliny zabierają nam w nocy tlen. Prawda jest jednak zupełnie inna – odpowiednio dobrane gatunki nie tylko dotleniają pomieszczenie po zmroku, ale też naturalnie filtrują powietrze z toksyn i je nawilżają.

Dlaczego warto mieć kwiaty doniczkowe w sypialni?

Większość roślin w ciągu dnia w procesie fotosyntezy pobiera dwutlenek węgla i uwalnia tlen, by w nocy ten proces odwrócić. Istnieje jednak wyjątkowa grupa roślin, która wykorzystuje fotosyntezę typu CAM (Crassulacean Acid Metabolism). Ze względu na to, że w swoim naturalnym, gorącym środowisku otwieranie aparatów szparkowych w dzień skutkowałoby utratą cennej wody, rośliny te „oddychają” i produkują tlen w nocy.

Dodatkowo, słynne badania przeprowadzone przez NASA (NASA Clean Air Study) udowodniły, że niektóre gatunki potrafią skutecznie pochłaniać z powietrza niebezpieczne związki lotne, takie jak formaldehyd, benzen, trichloroetylen czy amoniak, obecne w farbach, meblach czy dywanach.

Top 5 najlepszych roślin do sypialni

Jeśli zależy Ci na głębokim śnie i świeżym powietrzu, postaw na sprawdzone gatunki. Oto zestawienie najlepszych roślin oczyszczających powietrze, które doskonale odnajdą się w Twojej sypialni:

1. Sansewieria (Wężownica)

To absolutna królowa sypialnianych parapetów. Należy do wspomnianej grupy roślin CAM, co oznacza, że nocą intensywnie produkuje tlen. Jest też niezwykle prosta w uprawie – wybaczy Ci nieregularne podlewanie, przesuszenie oraz braki w nasłonecznieniu. Doskonale radzi sobie z filtrowaniem powietrza z formaldehydu i benzenu.

2. Aloes (Aloe vera)

Znamy go głównie z właściwości łagodzących i kosmetycznych, ale aloes to także świetna roślina doniczkowa do sypialni. Podobnie jak sansewieria, uwalnia tlen w nocy. Co ciekawe, aloes działa jak naturalny „czujnik” jakości powietrza – gdy poziom toksyn w pomieszczeniu jest zbyt wysoki, na jego mięsistych liściach mogą pojawić się brązowe plamki.

3. Skrzydłokwiat (Spathiphyllum)

Jeśli wolisz rośliny kwitnące, skrzydłokwiat będzie strzałem w dziesiątkę. To jeden z najpotężniejszych naturalnych filtrów powietrza, który dodatkowo świetnie nawilża mikroklimat (co jest zbawienne w sezonie grzewczym). Skrzydłokwiat neutralizuje zarodniki pleśni z powietrza, co czyni go idealnym wyborem dla alergików. Pamiętaj jednak, że lubi lekko wilgotne podłoże i półcień.

4. Zielistka Sternberga (Chlorophytum comosum)

Szybko rosnąca, efektowna i niezwykle łatwa w utrzymaniu roślina, która przypomina trawiastą kaskadę. Według badań NASA zielistka potrafi usunąć nawet 90% toksyn (zwłaszcza rakotwórczego formaldehydu) z powietrza w zaledwie dwa dni. Jest przy tym całkowicie bezpieczna (nietoksyczna) dla psów i kotów.

5. Bluszcz pospolity (Hedera helix)

Doskonała opcja, jeśli lubisz rośliny pnące lub wiszące np. na makramach. Bluszcz jest niezwykle skuteczny w pochłanianiu benzenu, toluenu i formaldehydu, a co więcej – udowodniono, że redukuje zanieczyszczenia z powietrza pochodzące z odchodów zwierzęcych. Preferuje stanowiska z dala od bezpośredniego, ostrego słońca.

Czego unikać w sypialni?

Nie każda roślina to dobry kompan do snu. Wybierając zieleń do strefy odpoczynku, zrezygnuj z:

  • Roślin o bardzo intensywnym zapachu: Hiacynty, lilie, czy jaśmin pięknie pachną, ale w małym, zamkniętym pomieszczeniu ich aromat może wywoływać bóle głowy, mdłości i problemy z zasypianiem.
  • Nadmiaru roślin na małej przestrzeni: Sypialnia to nie dżungla. 2 do 4 średniej wielkości doniczek w zupełności wystarczą, by odczuć pozytywne korzyści bez niepotrzebnego zagracania przestrzeni.

Rośliny do sypialni to inwestycja, która bardzo szybko się zwraca. Wystarczy kilka drobnych zielonych akcentów, by poprawić jakość wdychanego powietrza, a co za tym idzie – budzić się bardziej wypoczętym.

Podobne wpisy